a ja dziś najpierw dowiedziałam się od pani promotor, że mogę bronić się już 30 czerwca a za 5 minut w dziekanacie dowiedziałam się, że nie wiadomo czy wogóle będę mogła się obronić bo jeden pan, który nie dał nam wpisów zrobił doktorat i ma w dupie uczelnię, wyjechał i brak z nim kontaktu ale co najlepsze to według pań w dziekanacie jest to tylko i wyłącznie nasz problem...hyhyhy...taak to jest właśnie umk...