To nie kwestia mojego wycofywania, tylko bardziej wypychania...
Nie wiem... Prezent napewno bedzie, o to sie nie martwcie
, ale nie wiem tylko czy ode mnie osobiscie...
Wlasnie siedzimy w na pol opuszczonym domu...
konczy sie sprzatanie, wszystko rozdane, rzeczy spakowane, nawet koldry juz nie mam, ni poduszki swojej, zostalo pare sprawozdan i odliczanie... do godziny zero 